Szeptem

Szeptem

Szeptem jednym, cichym

Krzyczę do ciebie

Jednym spojrzeniem błagam

I otwieram ramiona

Na twoje powitanie

 

Jednym gestem

Wzruszeniem ramion

Skrzywieniem ust

Odrzucasz mnie

Bez jednego słowa

Odwracasz głowę

I odchodzisz donikąd

 

Wpatrzony w twój cień

I ślady na trawie

Jednym cichutkim szeptem

Proszę – Kocham cię, wróć.

© 2017, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Maryla pisze:

    Piękny wiersz i zawsze aktualny temat….miłość, przyjaźń, odejście, tęsknota za ukochaną osobą, której już nie ma obok ciebie….

  2. Anna Stranc pisze:

    Jak trudno pogodzić się z odejściem drugiej osoby. Wszystko w nas wtedy krzyczy z bólu.

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error: Zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim.
%d bloggers like this: