Burza

 

Burza

 

 

 

Grzmot przetoczył się nad głowami,

 

wyrwał nas z zasłużonego snu.

 

– Boję się – powiedziałaś

 

i wtuliłaś się w moje ramię.

 

 

 

Razem patrzyliśmy w okno

 

łowiąc oczami błyskawice,

 

które cięły niebo

 

wyganiając z nas resztki snu.

 

 

 

Okryłem Cię i głaszcząc

 

szeptałem – Cicho, jestem.

 

Zakryłem ci oczy,

 

zamknąłem w ramionach.

 

 

 

Ranek po burzy budził nas

 

namolnym śpiewem ptaków.

 

Ubrałaś się szybko,

 

Wyszłaś bez słowa.

 

 

Dlaczego? 

„Burza” to kolejny wiersz z mojego debiutanckiego tomiku pt. „Dziewczyny, kobiety, czas”, wydanego w grudniu  r.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Maria Motaj Dziaczko pisze:

    Piękny!

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Jeśli chcesz wykorzystać jakąś treść, skontaktuj się z właścicielem domeny.
%d bloggers like this: