Mój drugi brzeg – recenzja

Tytułem wstępu

Nieuchronnie zbliża się moment pojawienia się na półkach księgarskich mojej debiutanckiej powieści zatytułowanej Mój drugi brzeg. Według zapowiedzi wydawcy przedsprzedaż ma ruszyć w drugiej połowie czerwca br., a oficjalna premiera nastąpi 19 lipca. Nie będę ukrywał, że trema daje mi coraz bardziej znać o sobie. Trema i obawa przed tym, jak powieść przyjmą czytelnicy.

Mój drugi brzeg to moja pierwsza próba zmierzenia się z tak dużą formą literacką jak powieść. Zdawało mi się, że pomysł na nią urodził się w mojej głowie nagle, jednak teraz wiem, że chyba dojrzewał długo i powoli – gdzieś w głębi – by wreszcie wybuchnąć jako gotowy projekt.

Z nieukrywanym wahaniem, i co tu dużo mówić – strachem, przesłałem manuskrypt do Wydawnictwa WasPos, z którym współpracuję czas jakiś jako redaktor. Tym razem to mój utwór miał być poddany surowej ocenie. Okazało się, że WasPos zdecydowało się podjąć ryzyko wydania debiutanckiej powieści pisarza, znanego dotąd jedynie z dwóch tomików poezji. Zatem teraz to mój tekst został poddany redakcji; mogłem niejako poznać tajniki współpracy autor-redaktor z drugiej strony niż dotychczas.

Ogromną i wspaniałą pracę nad redakcją mojej powieści wykonała Justyna Karolak i jej to w dużej mierze Mój drugi brzeg zawdzięcza szlachetny końcowy szlif.

Mój drugi brzeg

Mój drugi brzeg doczekał się recenzji

Z drżeniem serca odliczam dni do premiery i… oto dziś moja niewydana jeszcze powieść doczekała się przedpremierowej recenzji. Justyna Karolak na swoim blogu napisała wiele ciepłych – choć boję się, że może niezasłużonych jeszcze – słów o moim dziele. Zapraszam do lektury Jej obszernego tekstu.

Nie chcąc odbierać Szanownym Czytelnikom przyjemności smakowania wysublimowanych zwrotów, jakimi posługuje się ta doświadczona pisarka, blogerka i redaktorka, zacytuję poniżej krótkie fragmenty Jej recenzji. Niech będą zachętą do odwiedzenia Karolakowa – świata literatury, refleksji i pięknego języka.

»Mój drugi brzeg« to literacka wizja dojrzałego człowieka i – dojrzałego pisarza. To taka przygoda literacka, którą się przeżywa, jednocześnie przygoda lojalnie, szalenie uważnie przez autora wystudiowana – niezostawiająca miejsca na nasze czytelnicze domysły czy nadinterpretacje. Muzyczyszyn przeprowadza nas jak po sznurku przez całą treść swojej powieści, którą ubiera w formę zbliżoną do reportażu z życia…

Muzyczyszyn idzie swoją – wyłącznie swoją, unikalną drogą literacką. Nie ogląda się przez ramię, nie cofa, nie zawstydza. »Mój drugi brzeg« to propozycja dla wszystkich fanów dobrej, zwartej, uczciwej obyczajówki. Autor podjął ryzykowny sposób tworzenia historii Jana, ale wybrnął z tego ryzyka mądrze, ponieważ był wyraźnie świadomy, czego jako pisarz oczekuje od samego siebie i od materii literackiej.

 

Obraz Dina Paz Cabrera wykorzystany jako obrazek wyróżniający pochodzi z darmowego portalu Pixabay.

 

© 2019, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Maryla pisze:

    Czekam na książkę, potem sama ocenię, nic więcej nie mogę w tej chwili napisać, ale cieszę się, że wreszcie napisałeś tę książkę i zobaczymy, jak ocenią ją czytelnicy…

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error: Zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim.
%d bloggers like this: