„Droga 88” – recenzja

Recenzja mojej najnowszej powieści Droga 88 właśnie się ukazała

Myślę, że dla każdego pisarza (a w każdym razie dla mnie) jest kilka kluczowych wydarzeń, związanych z powstaniem nowej powieści. Pierwsze, to moment wysłania do wydawnictwa. Od tej chwili koniec z grzebaniem w tekście, poprawianiem i ulepszaniem wątków czy dialogów. Drugie to ujrzenie swojego tekstu po ostatecznej korekcie, w wersji przeznaczonej do druku. Trzeci – to ukazanie się pierwszej recenzji swojego dzieła. Dla mnie to moment kluczowy, rzutujący w jakiś sposób na odbiór mojej powieści przez ogół czytelników. Teraz już nic się z nią zrobić nie da, pozostaje tylko czekać z pokorą na reakcję rynku.

Moja najnowsza powieść Droga 88 jeszcze się nie ukazała (premiera na przełomie stycznia i lutego nakładem Wydawnictwa WasPos), a już właśnie doczekała się pierwszej recenzji. Justyna Karolak opublikowała jej obszerne omówienie. Całość tekstu znajdziecie, Drodzy Czytelnicy, tutaj, a oto krótki jej fragment:

Ten pisarz przypatruje się wielkim sprawom zwykłych ludzi – w ten sposób określiłabym jego podejście do budowania powieści. Jeśli wyjdziemy z założenia, czy jeśli postawimy taką tezę, że każde przeciętne życie jest… nieprzeciętne, to odbicie tej tezy znajdziemy właśnie w prozie Janusza. Mówiąc wprost, Janusz nie dekoruje swoich powieści za pomocą rozmaitych skomplikowanych metafor czy innych sztuczek stylistycznych – nie ucieka w dalece złożone ekwilibrystyki i triki słowne, nie zasłania się nimi. Pisze prostym, niewymuszonym językiem, a precyzyjniej byłoby powiedzieć: świadomie ubiera swoje fabuły w prostolinijną formę językową. Jego bohaterowie zderzają się i ścierają z goryczą życia, ale ich perypetie nie są obarczone przez autora żadną usilną potrzebą snucia wielopiętrowych deliberacji, co więcej: pisarz pozostawia portrety psychologiczne swoich postaci poniekąd otwarte dla czytelnika – to czytelnik będzie samodzielnie oceniał, interpretował, na ile charaktery, decyzje i uczynki postaci są złożone, trudne, a na ile proste, naturalne, intuicyjne, przejrzyste…

Z jakim przesłaniem powieściopisarz Muzyczyszyn próbuje pozostawić nas tym razem? Myślę, że to przesłanie może brzmieć tak: nie ma złych decyzji – są tylko różne skutki rozmaitych zdarzeń, z którymi musimy radzić sobie na bieżąco, a jednocześnie nie bać się przyszłości… Wierzę jednak, że czytelnicy odkryją w Drodze 88 inne jeszcze znaczenia i że zaciekawią ich te wątki, o których tu nie wspomniałam, aby nie psuć Wam przygody z lektury – którą polecam wszystkim miłośnikom literatury obyczajowej.

Link do tej recenzji znajdziecie również na portalu Lubimy Czytać. Zapraszam do lektury, a niebawem do księgarń.

© 2020, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Może Ci się również spodoba

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

error: Zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim
%d bloggers like this: