Dżin
Dżin

Bajka o starym dżinie

Mała, obdarta dziewczyna wiele już dni wędrowała samotnie przez krainę lasów i rzek. Jadła to co znalazła po drodze – leśne owoce, korzonki. Piła wodę ze strumyków, czystą i krystaliczną. Dziwna była – i smutna i radosna równocześnie. Smutna, bo opuścić musiała swój dom, zagarnięty przez starą wiedźmę i radosna, bo dzięki temu uwolniła się od czaru, rzuconego na nią przez Czarną Panią w dniu narodzin.

Myśl o Czarnej Pani nie opuszczała jej do chwili, gdy pewnego dnia wkroczyła do Zaczarowanego Lasu. Tu wszystkie zwierzęta przybiegały do niej, łasiły się do jej nóg, ptaki fruwały wokół jej głowy tworząc żywą aureolę. Jej trudna, smutna i mozolna podróż nagle stała się przygodą. Znikło zmęczenie, uśmiech wrócił po wielu latach na jej twarz.

Ścieżka zaprowadziła ją do dziwnego domu, stojącego do góry nogami na skraju Zaczarowanego Lasu. Z domu tego wyszła jej na spotkanie Biała Pani. Jej postać, piękna i zwiewna oczarowała dziewczynkę.

   – Czego szukasz dziecko w tym lesie? – zapytała Biała Pani

   –Nie wiem, nie mam nic ani nikogo, nawet nie wiem czego szukać i gdzie iść –odparła.

   – Pomogę ci – rzekła dobra wróżka. – Idź dalej, dojdziesz na skraj dużego morza. Rozglądaj się uważnie. Znajdziesz coś. W zależności od tego co z tym zrobisz, tak potoczą się twoje losy.

Zdziwiona dziewczynka poszła dalej. Wkrótce ujrzała plażę i bezkresne morze. Na samym brzegu dostrzegła zakopany do połowy w piachu dziwny przedmiot, ni to dzban, ni to puchar. Zaciekawiona wzięła go do rąk. Był zamknięty omszałym korkiem i zalakowany. Pomna rady Białej Pani zastanowiła się ale po chwili z dużym wahaniem otwarła dzban. Zaszumiało, powiał wiatr i z dzbana wyskoczył stary dżin.

   –Dobra dziewczyno, jestem starożytnym dżinem, uwięzionym przez złe moce w tym pucharze. Uwolniłaś mnie ze 120-letniej niewoli. Co mogę dla Ciebie zrobić? Mów, czego chcesz, a stanie się.

Dziewczynie przewinęło się przez głowę całe dotychczasowe trudne życie, upokorzenia, chłód i głód, samotna wędrówka. W pierwszej chwili chciała poprosić dżina o to by ukarał sprawców jej krzywdy, a byli to najbliżsi jej kiedyś krewni. Jednak po namyśle, gdy przypomniała sobie Zaczarowany Las, zwierzęta i Białą Panią, powiedziała:

   – Dżinie, nie wrócę już do starych spraw, nie chcę pamiętać o złych ludziach. Spraw abym mogła żyć bezpiecznie w Zaczarowanym Lesie i aby nic i nikt nie zakłócił nigdy tego raju.

   – Tak się stanie – odparł dżin. Zaszumiało, zahuczało dżin zniknął a dziewczynka znowu stała u progu domu Białej Pani. Zdumiało ją, że dom tym razem stoi na „nogach” jak każdy normalny dom. I znowu wyszła do niej Biała Pani i powiedziała:

   – Dziecko, dziś odmieniłaś swój los, przewróciłaś swoje życie i po latach stoisz na własnych nogach. Od teraz jest to twój dom, twój las i twoje królestwo. Zastąp mnie, bo mój czas już minął. Kiedyś ty spotkasz samotne dziecko i dasz mu tę samą radę.

   – Czy mogę cię o coś zapytać, Pani? – rzekła dziewczyna.

   – Ale tylko jedno pytanie – odparła wróżka.

   – Co by się stało, gdybym wypowiedziała dżinowi inne życzenie?

   – Trzeba to było zrobić.

   – Ale co by się wtedy stało?

   – Niestety, to już twoje drugie pytanie – rzekła wróżka i zniknęła.

Leśne zwierzęta przybiegły i tak jak za pierwszym razem tuliły się do dziewczynki. Uznały ją za swoją nową Białą Panią.

© 2018, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

1 komentarz

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.