Las

Las

Niechcianą codzienność
zostawiam na skraju lasu
chcę wejść w głąb ciszy
jednak myśli w mej głowie
szeleszczą wciąż głośniej
niż liście pod nogami

sporadyczne dźwięki
i śpiewy ptaków uparcie
wyrywają mnie z niemyślenia
stukot dzioba dzięcioła
bije mi w głowie jak licznik
niezałatwionych spraw

wreszcie mała polana
rzucam plecak na trawę
przytulam się do drzewa
oddaję mu swój smutek
i swoją samotność

chłonę jego energię
siłę i chęć przetrwania
stapiam się z nim
krew zaczyna znów krążyć
w moich żyłach jak soki
w tym opiekuńczym drzewie

myśli przelatują przez głowę
jak wiatr przez jego liście
już się nie zatrzymują nigdzie
jestem wolny od codzienności
od problemów
i tej bolesnej pustki

las przyjął mnie
i otoczył opieką
jestem jego częścią
już nie czuję się sam…

 

Wiersz „Las” został zauważony przez portal AlSłowia i tamże znalazł miejsce wśród innych pięknych wierszy

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. irena omegard pisze:

    To piękny wiersz.Dlaczego taki smutny?Wiem,że las,drzewa oraz zieleń cieszą oczy i radują.Naprawdę pomagają pozbyć się smutku?Samotność jest wpisana w nasze życie.Wejście do lasu koi na krotki czas.

  2. Maryla pisze:

    Wszędzie można szukać ukojenia…las jest dobry a wiersz piękny…

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Jeśli chcesz wykorzystać jakąś treść, skontaktuj się z właścicielem domeny.
%d bloggers like this: