Anioł

Anioł

Spotkałem dawno temu Anioła
łagodnie się obok mnie przewinął
i wypiliśmy po lampce wina
zaś kiedy indziej na wspólny spacer
z uśmiechem dał się Anioł namówić

Wczoraj gdy zasypiałem, ów Anioł
swoim skrzydłem musnął delikatnie
me czoło i pocałował czule
ot tak, na dobranoc.

Gdy rano uważnie się przyjrzałem
zdumiony spostrzegłem, że ma Twą twarz
że Jego skrzydła to Twoje dłonie
że nie On podawał mi herbatę
że… nie było żadnego Anioła

że to po prostu… Ty!

Marzec 2019 r.

Zdjęcie pochodzi z darmowego portalu www.pixabay.com

© 2019 – 2020, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Felicja pisze:

    Janusz, Twój wiersz jak zawsze jest niezwykle piękny i wzruszający <3

  2. Maryla pisze:

    Jak zwykle piękny i delikatny, bo tak nazywam większość Twoich wierszy, Januszu…

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error: Zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim.
%d bloggers like this: