Stary Czas

Stary Czas

Stary Czas

Stary Czas przyglądał się z politowaniem ludziom, stłoczonym na tej dziwnej planecie. Nie są podobni ani do jego ulubionych mrówek, ani do pszczół, które zawsze działają w sposób zorganizowany i uporządkowany. Każda istota w ulu czy mrowisku ma swoją rolę do spełnienia i wie dokładnie, co ma robić. Najważniejsze jest to, że każda rola i każde działanie mają na względzie dobro całej społeczności. To zaś oznacza porządek i ład, coś co Stary Czas lubi najbardziej. Porządek i ład. Przewidywalność. W ulu czy mrowisku czuje się jak u siebie w domu, czas płynie mu tam łagodnie, stabilnie, bez wstrząsów.

Nie jest za to w stanie zrozumieć chaosu powodowanego przez tych śmiesznych ludzi. Miotają się bez ładu, w ich działaniach nie widzi żadnego porządku. Strapiony przygląda się tym młodym i najmłodszym. Oni traktują czas jak gumę, którą w zależności od potrzeb można rozciągać i kurczyć. Wielokrotnie obserwuje tęskne westchnienia młodych par, które minuty bycia ze sobą rozciągałyby w godziny, dni zaś w lata. Zapatrzeni w siebie, w swoje wyobrażenia i marzenia nie zauważają momentu, w którym ich czas staje się znowu Czasem i płynie swoim zwykłym rytmem. Zaś inni, skurczeni ze strachu, cierpienia czy tęsknoty pragną, by czas się skurczył do minimum – godziny do sekund, lata do dni. I znowu – gdy mija przykrość, kończy się niewygoda, ich uwadze umyka to, że Czas dla nich biegnie zwykłym rytmem.

Stary Czas przygląda się też dziwnej grupie ludzi, których inni nazywają twórcami. W ich życiu nie ma miejsca na czas – malują, rzeźbią, nie patrząc na zegar, na mijające dni i noce. Gdy kończą swoje dzieła zdumieni zauważają, że zniknął z ich życia kawał Czasu.

I wreszcie widzi dużą grupę ludzi starych, samotnych, opuszczonych lub zapomnianych. Dla nich czas to rozciągnięta do maksimum, popękana ze starości guma. Zużyta, poplamiona, ciągnie się i ciągnie i końca nie widać. Ich zegary wydaje się, że stanęły dawno temu. Z ulgą przyjmują ten moment, kiedy wreszcie przychodzi Ich Czas.

Stary Czas ze zdumieniem przygląda się teraz człowiekowi, którego zauważył w oświetlonym oknie jakiegoś domu. Ani stary, ani młody, taki zwyczajny – jak zwyczajna jest mrówka albo pszczoła. Dziwne, że zegar na ścianie jego pokoju odmierza czas w takim samym rytmie jak bicie serca Starego Czasu. Człowiek ani nie spieszy się, ani nudzi. Nie wygląda też na zmartwionego. Siedzi przy stole, przed nim leży plik kartek, pióro. Obok niedopita filiżanka kawy. Na nosie ma okulary. Co chwilę z regularnością wahadła zegara podnosi wzrok, patrzy przez okno – Stary Czas ma wrażenie, że spotykają się wzrokiem – potem bierze do ręki pióro i pisze. I powtarza ten swój rytuał. Bez emocji, bez pośpiechu, regularnie. Tik-tak, tik-tak, wskazówki zegara przesuwają się w zwykłym rytmie, kartki papieru zapełniają się znakami.

Zdumiony Stary Czas wsuwa się przez uchylony lufcik, przysiada na krawędzi stołu i pyta:

Kim jesteś i co robisz człowieku?

Jestem pisarzem, – odpowiada z uśmiechem – piszę powieści. – A ty kim jesteś?

Ja jestem Stary Czas – odparł.

Powiedz, dlaczego nie walczysz z czasem jak inni ludzie? – pyta dalej Czas, zdziwiony spokojem i łagodnością człowieka. – Oni chcą ciągle a to spowalniać, a to przyspieszać mój bieg, a twój zegar idzie równo w rytmie mojego bicia serca.

Mój drogi przyjacielu, – odparł człowiek – nie muszę, nie mam takiej potrzeby. Mam świadomość, że mój czas upływa w jednakowym tempie i nie da się go spowolnić, ani przyspieszyć. Wiem za to, że ja mogę mój czas przedłużyć. Mój czas nie skończy się, kiedy zamieszkam z Tobą, Stary Czasie, na stałe. Po mnie zostaną moje dzieła. Inni ludzie czytając je po latach, przywołają mojego ducha z powrotem na karty moich książek i mój czas nigdy się nie skończy. Tak jak Twój, Stary dobry Czasie.

Stary Czas cichutko, w milczeniu opuścił pokój pisarza, postanowił sobie już nigdy go nie niepokoić, nie przeszkadzać i pozwolić mu żyć – nawet poza czasem i mimo czasu.

A człowiek kolejny raz wziął do ręki pióro, uśmiechnął się do swoich myśli i kontynuował pisanie.

© 2018, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

3 komentarze

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.