Erotyka w literaturze pięknej

Erotyka w literaturze pięknej – dylematy pisarza

Myślę, że dla wielu pisarzy, a szczególnie początkujących, opisywanie w swoich utworach scen erotycznych nie jest łatwym zajęciem i to niezależnie od wieku twórcy. Przyczyn tego jest wiele: hamulce wynikające z wychowania, kody kulturowe, oczytanie i biegłość posługiwania się słowem pisanym, zasób słownictwa autora i wreszcie własny bagaż doświadczeń życiowych w sferze seksu.

Nie uwierzę, że nikt z początkujących twórców nie miał, lub nie ma dylematu, jak opisać scenę erotyczną w swoim utworze.

Od razu muszę zastrzec, że w dalszych rozważaniach nie będę się zajmował ani soft- ani hard porno.

Jak zatem pisać o scenach erotycznych, aby czytelnik nie odkładał książki z niesmakiem? Obszernie wypowiada się na ten temat Justyna Karolak w swojej „Głowie pisarza #2 – Erotyka w literaturze” oraz w dwóch postach na swoim blogu. Linki podaję na końcu tego tekstu.

Moje własne doświadczenia i dylematy jako pisarza o skromnym jeszcze dorobku oraz obserwacje poczynione przy redagowaniu powieści młodych autorów, doprowadziły mnie do takich oto przemyśleń:

  1. Nie bądź zbyt drobiazgowy

    Cała sztuka opisania tego, co dzieje się pomiędzy dwojgiem ludzi w sferze seksu polega na tym, aby to czytelnikowi przypadła rola domyślania się pikantnych szczegółów „sceny łóżkowej”. Tu doskonale sprawdza się reguła „mniej znaczy więcej”.

  2. Nie bądź zbyt dosłowny

    Nie masz – jako twórca – potrzeby ani powodów, aby dosłownie nazywać wszystko, co dzieje się w rzeczonym łóżku. Pisz o doznaniach, emocjach, uczuciach, fascynacjach, pisz o tym, co się dzieje w głowach bohaterów w chwilach uniesienia. Pozwól, aby to, co napisałeś, dało czytelnikowi impuls do uruchomienia wyobraźni.

  3. Nie bądź zbyt brutalny

    Jeśli fabuła utworu wymaga opisania w nim scen brutalnych, typu gwałt, lub innego rodzaju przemoc seksualna, nie musisz używać wulgarnych słów w narracji. To gęsta atmosfera opisywanej sceny ma zadziałać na wyobraźnię czytelnika i wzbudzić w nim emocje. Brutalny język, wulgaryzmy upchane gęsto w utworze, zniechęcają dosyć szybko i czytelnik odkłada takie dzieło.

  4. Nie przesadzaj z erotyką

    Ciekawy utwór, który „chce się czytać” nie musi być gęsto upakowany scenami łóżkowymi. Są arcydzieła literatury światowej, w których scen erotycznych jest jak na lekarstwo. To fabuła, złożone i splątane wątki wabią czytelnika, a nie ilość czy sposób, zaliczonych przez bohatera powieści panienek.

  5. Nie konfabuluj

    Nie opisuj scen erotycznych, jeśli nie masz w tej sferze własnych doświadczeń, bo czytelnik tego nie kupi. Natychmiast zorientuje się, że nie wiesz, o czym piszesz. Jeśli musisz umieścić taką scenę w swoim utworze – patrz punkty 1 i 2 powyżej. Opis emocji bohaterów i tego, co się dzieje w ich głowach, będzie wystarczający.

  6. Pisz ładnym językiem

    Młodzi, początkujący twórcy dosyć często nie posiadają wystarczającego zasobu słów i pojęć. Nie mają w głowie zaszytych setek synonimów, nie czują gradacji emocji. W takiej sytuacji opisywane sceny erotyczne są dla czytelnika zbyt toporne i odbiera on opisywanych bohaterów jak roboty, wykonujące proste, by nie powiedzieć prostackie czynności. Tu kłaniają się wszelkiego rodzaju słowniki, a przede wszystkim lektura. Czytaj mistrzów słowa.

Zapewniam, że powyższa lista sześciu punktów wisi nad moim biurkiem i będę zadowolony, jeśli uda mi się zawsze nią kierować.

Znacznie lepiej i bardziej szczegółowo pisze i mówi o erotyce w literaturze Justyna Karolak, której uwagi bardzo sobie cenię. Oto linki do wspomnianych tekstów:

Głowa pisarza #2 – Erotyka w literaturze

Jak pisać sceny erotyczne w literaturze pięknej część 1 i część 2

W nagłówku posta wykorzystany został obraz Isabel Garcia opublikowany na darmowym portalu www.pixabay.com

Może Ci się również spodoba

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Jeśli chcesz wykorzystać jakąś treść, skontaktuj się z właścicielem domeny.
%d bloggers like this: