Golone-strzyżone, czyli obietnice przedwyborcze

Od jakiegoś czasu jesteśmy zalewani we wszystkich mediach coraz milej brzmiącymi w uszach obietnicami przedwyborczymi. Czołowe partie polityczne i ugrupowania pozaparlamentarne prześcigają sie wręcz w obietnicach.
Jednego dnia czytamy o nowym planie dla Śląska jednej partii, za chwilę druga oferuje jeszcze lepszy. Ci twierdzą, że tamci nie mają racji i na odwrót. Inni nie mają żadnego programu i też chcą rządzić. I tak w kółko. Co ma z tego zrozumieć zwykły człowiek, nie mający wykształcenia specjalistycznego? Każda partia powołuje się na swoich tajemniczych ekspertów i twierdzi, że ma rację. Wygląda na to, że wszystkie one liczą na chwilowe zaćmienie umysłu elektoratu, który powodowany emocjami pójdzie i zagłosuje. Albo nie pójdzie i nie zagłosuje. Chlubnym wyjątkiem w tej grze pozorów jest moim zdaniem tylko Nowoczesna.pl. Pana Petru można nie lubić ale przynajmniej nie obiecuje cudów nad Wisłą.
Co mogłoby więc na 4 miesiące przed wyborami postawić sytuację w kraju na nogi zamiast na głowie? Uważam, że rozwiązanie jest bardzo proste i prymitywne i dlatego nikt nie podejmie się jego realizacji – a szkoda.
Otóż należy aby każda partia i grupa polityczna, która chce startować w wyborach, wytypowała kilku swoich przedstawicieli oraz po kilku swoich ekspertów. Następnie należy ich wszystkich zamknąć na klucz w nowej „Magdalence” bez dostępu do mediów i wypuścić dopiero wtedy, gdy pokażą podpisany przez wszystkich uczestników narady uzgodniony wspólny program wyjścia z krysysu i rozwoju kraju.
Powiecie – niemożliwe, to absurd!
Nie, drodzy rodacy, to możliwe! Przecież ci wszyscy politycy mówią jednym głosem: „Chcemy dobrze dla kraju, wiemy najlepiej jak to zrobić”. No to skoro wiecie to zróbcie. Uzgodnijcie w gronie ekspertów i między sobą taki kompromisowy program, który potem szybciutko zatwierdzicie w parlamencie i niezależnie od tego kto jesienią obejmie władzę, to będzie miał gotowy, uzgodniony, realny i możliwy do realizacji plan działania na kilka kadencji. Proste, prawda? Skoro wszyscy jesteście patriotami, którzy chcą dla nas raju – to go stwórzcie. Wtedy każdy z was będzie miał prawo chodzić z podniesionym czołem.
Ale jeśli wolicie partyjne gierki, rozgrywki na taśmy, nagrania i donosy, obrzucanie się inwektywami i pseudoargumentami, składanie obiecanek-cacanek to powiem wam krótko i po męsku:

SPADAJCIE NA DRZEWO! WSZYSCY, OD PRAWA DO LEWA!!!

© 2015 – 2016, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Może Ci się również spodoba

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error: Zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim.
%d bloggers like this: