Dlaczego nie oddam głosu na PiS

Dzisiaj (24.09.2015 r.) w rozmowie wiceprezesa PiS z redaktorem TVN24 usłyszałem stwierdzenie wygłoszone przez pana Kamińskiego, że „pan Prezydent Duda nie spotka się z panią Premier przed wyborami”. Dotychczasowe działania pana Prezydenta wskazują, że faktycznie jest to jego sposób na bycie, a w zasadzie na nie-bycie prezydentem wszystkich Polaków. Że jest całkowicie zależny (albo jak kto woli – podatny) od poleceń płynących z jedynej słusznej (oczywiście według Niego) partii.
Próby zapraszania do siebie pojedynczych ministrów z pominięciem Pani Premier jako żywo przypominają mi zabawę dzieci w piaskownicy: z Jasiem się będę bawił bo ma fajne zabawki a z Kasią nie bo jest „gupia”.
Panie Prezydencie Andrzeju Duda! Czas dorosnąć i spoważnieć. Czas okazać się człowiekiem politycznie dojrzałym, samodzielnym i odpowiedzialnym! Jeśli podjął się Pan trudnego zadania bycia prezydentem wszystkich Polaków, to znaczy wszystkich bez wyjątku. Swoje sympatie polityczne i wyznanie religijne musi Pan schować na pięć lat głęboko do szuflady i przynajmniej próbować być arbitrem dbającym o to, by rozemocjonowani politycy nie rozwalili naszego pięknego kraju. Musi Pan chcieć i umieć studzić emocje i bronić państwa przed oszołomami, którzy chcą rozwalić budżet i gospodarkę, którzy skłócają społeczeństwo zamiast je jednoczyć. No i na koniec – powinien Pan bardziej słuchać rad swojej szanownej małżonki niż PiSowskich doradców, żądnych władzy i „krwi” przeciwników politycznych.
Nie oddam głosu na PiS również dlatego, że nie są godni władzy ludzie, ktrórzy nie szanują społeczeństwa. Ciemny lud już nie wszystko kupi! Ciemny lud już nauczył się liczyć i wyciągać wnioski.
Dla równowagi – nie oddam również głosu na ludzi tych partii, które o swoich obietnicach przedwyborczych przypominają sobie regularnie dwa miesiące przed kolejnymi wyborami. Partii, które stawiają wciąż na te same zgrane postacie, partii, które zsyłają spadochroniarzy „na prowincję”, byle tylko ich wepchnąć kolejny raz do parlamentu.
Na kogo więc będę głosował 25 października tego roku? Na kandydata z listy regionalnej, takiego, który:

  • nie należy do żadnej ogólnopolskiej partii politycznej, a więc nie będzie zmuszany do realizacji poleceń z Warszawy,
  • jest z mojego regionu – tu mieszka i żyje, sprawy regionu i jego obywateli są bliskie jego sercu,
  • nie będzie traktował działalności w parlamencie jako „biznesu” i sposobu na dorobienie się i ustawienie rodziny,
  • ma wymierne osiągnięcia w swoim dotychczasowym zawodzie,
  • posiada umiejętność prowadzenia dyskusji, wymiany poglądów i argumentów.

Apeluję – dajmy wreszcie w kość wszystko wiedzącym i wszystko umiejącym wiecznym parlamentarzystom oraz tym młodszym hunwejbinom, żądnym pieniędzy, zaszczytów i więzień dla swoich przeciwników.

© 2015 – 2016, Janusz Muzyczyszyn. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Może Ci się również spodoba

Miło mi będzie poznać Twoją opinię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error: Zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim.
%d bloggers like this: